Foto: @novak_photo_feelings
Gdy stres nie odpuszcza
Pracując z menedżerami i uczestnikami warsztatów ruchu lub męskiego kręgu, często słyszę: „Wiem, że stresuję się za bardzo, ale nie umiem tego zatrzymać”.
Nic dziwnego – bo stresu nie kontrolujemy myślą. To reakcja zakorzeniona głęboko w biologii. Ale możemy nauczyć się wspierać układ nerwowy, by odzyskać równowagę.
Dlaczego stres wyprzedza myśl?
Bodziec trafia najpierw do ciała migdałowatego w układzie limbicznym. Jeśli zostanie oceniony jako zagrożenie, od razu aktywuje się sympatyczna część autonomicznego układu nerwowego (AUN). Dopiero potem kora mózgowa analizuje, czy to realne niebezpieczeństwo, czy tylko „wyobrażony lew”. Jednak, jak to się mówi, jest już „po ptakach”, „mleko się rozlało”, organizm zareagował.
Dlatego serce bije szybciej, zanim zdążysz pomyśleć „boję się”.
Czy jesteśmy skazani na stres?
Oczywiście, że nie jesteśmy „skazani” na stres. Jednak nie da się go też całkowicie wyeliminować – bo stres jest naturalną reakcją organizmu.
Można to ująć tak: Stres zawsze będzie się pojawiał – zwłaszcza w obecnym świecie, który stawia przed nami wyzwania, zmienia się i tworzy sytuacje niepewności. To normalne. Jednak nie jesteśmy skazani na jego skutki. To my mamy wpływ na to, jak na stres reagujemy i jak długo w nim pozostajemy. Kluczem jest umiejętna regulacja – ciało i układ nerwowy potrzebują przełączać się między mobilizacją (stres) a regeneracją (odpoczynek, relaks, ruch, sen). Jeśli ta równowaga jest zachowana, stres nie szkodzi, a wręcz nas wzmacnia.
Przewlekły stres to wybór stylu życia – jeśli nie dajemy sobie przestrzeni na odpoczynek, ruch, oddech czy relacje, to utrwalamy napięcie i wtedy rzeczywiście czujemy się „skazani na życie w stresie”.
Czyli: stres jest nieunikniony, ale cierpienie z jego powodu już nie.
Możemy nauczyć się go rozładowywać i odzyskiwać spokój.
Narzędzia regulacji układu nerwowego
- Oddech. Postrzegany jako coś naturalnego. Jednak nie doceniamy jego siły i w ogóle go nie zauważamy. A głębokie, powolne oddychanie (np. 4–6 oddechów na minutę) aktywuje nerw błędny i skutecznie obniża poziom stresu. Jak mówi teoria poliwagalna Stephena Porgesa nerw błędny odpowiada też za poczucie bezpieczeństwa w kontaktach społecznych.
- Ruch, jednak nie każdy i nie byle jaki. Ekspresja ciała to nasz kod, wzorzec naszego funkcjonowania za pisana w ciele. Techniki terapii tańcem i ruchem (DMT) pozwalają na jego obserwację, wydobywanie znaczeń i budowanie nich, wspierających ścieżek ruchowych. Udział w warsztatach ruchu i tańca jest skutecznym sposobem na obniżenie napięcia mięśniowego i regulowania emocji. Podobnie oddziałują ćwiczenia bioenergetyczne w duchu metody A. Lowena. Szczególnie pomagają uziemić się i odzyskać kontakt z oddechem.
Proste pytanie: „Co teraz czuję w ciele?” przenosi uwagę z głowy do ciała. Jednak często odpowiedź na nie jest niewyobrażalnie trudna. Bo dawno przestaliśmy czuć nasze ciało, a nawet jeśli coś odczuwamy to nie umiemy tego nazwać.
- Relacje i wspólnota, przebywanie w grupie, w której czujemy się bezpiecznie. Gdzie nie musimy osiągać, dorównywać, być jacyś. To w obecnym świcie rzadkość. A kontakt wzrokowy, dotyk, bycie w grupie – to także aktywatory układu przywspółczulnego. Pozwalają na rozluźnienie i regenerację. Dlatego męskie kręgi i warsztaty ruchu dla mężczyzn dają tak silne poczucie ulgi i bezpieczeństwa. Bycie sobą wśród „swoich”, bez oceniania i „muszę” co to za ulga.
Badania naukowe – co mówią dane
- Programy uważności (MBSR) redukują stres średnio o 38% (Kabat-Zinn, 2013).
- DMT poprawia nastrój i zmniejsza objawy depresji o 20–30% (Koch et al., Arts in Psychotherapy, 2019).
- Regularna aktywność fizyczna obniża ryzyko depresji nawet o 30% (WHO, 2021).
Moje doświadczenie – praktyka w życiu
Po jednym z projektów, kiedy byłem na skraju wypalenia, pojechałem na warsztat pracy z ciałem. Już po godzinie swobodnego ruchu i ćwiczeń oddechowych poczułem, jak gaz wreszcie puszcza – serce zwolniło, myśli ucichły. Jednak to nie stało się gwałtownie. Odpuszczanie przychodziło powoli, z każdym ruchem, wydechem. Głowa jednak ciągle generowała myśli, oceny, wątpliwości. I to w całym procesie było najtrudniejsze. Zacząć czuć – przestać myśleć. To doświadczenie stało się początkiem mojej drogi do prowadzenia własnych warsztatów. Jednak dziś wiem, że jednorazowa praktyka, nic nie zmienia. Dotychczasowe wzorce szybko dają znać o sobie i po „jednodniowej rewolucji” nie pozostaje nawet ślad. Do zmiany nawyków, „wydrążenia” nowych ścieżek w systemie nerwowym potrzebna jest systematyczność i wytrwałość. Więc mam swój kalendarz praktyk, zarówno tych indywidualnych jak i grupowych. Nie tylko praktykuję jogę, biegam (już inaczej niż kiedyś) i prowadzę własne warsztaty, nadal doświadczam bycia uczestnikiem warsztatów ruchu, tańca i męskich kręgów.
Dlaczego warsztaty pracy z ciałem działają?
Bo nie próbujemy rozwiązywać stresu intelektem. Praktykujemy w ciele, bo stres to reakcja organizmu i tam potrzebujemy zmiany. To oddech, uważny ruch, wspólnota i obecność buduje nowe ścieżki w układzie nerwowym i uczy reagować spokojniej.
Podsumowanie
- Stres to automatyczna reakcja AUN – nie kontrolujemy go myślą. Jednak myślą możemy go aktywować. Dlatego czasem warto odpuścić intelektualizowanie.
- Możemy jednak wspierać ciało przez oddech, ruch, odpuszczenie, relaks i budowanie autentycznej wspólnoty.
- Jak pokazują badania naukowe jednymi ze skutecznych narzędzi zarządzania stresem są techniki terapii tańcem i ruchem ( DMT), uważność i rozsądna aktywność fizyczna.
Równowaga układu nerwowego to klucz do zdrowia i odporności psychicznej.
Jeśli czujesz, że stres przejmuje kontrolę nad Twoim ciałem, snem i relacjami – zapraszam Cię na moje warsztaty pracy z ciałem w Krakowie i Małopolsce.
Aktualne wydarzenia znajdziesz w zakładce: Warsztaty i szkolenia.